Goła baba zawsze się przyda
Dziwny był tegoroczny luty. To już nie te czasy, kiedy sprawdzało się starożytne polskie przysłowie „Idzie luty, podkuj buty”. Nic już nie pozostało ze śniegów i mrozów, które były od wieków czymś normalnym w tym miesiącu. Ale nie w tym roku. Zamiast śnieżnych zawieruch deszcze niespokojne, które potargały nie tylko sad. Do tego sporo słońca, które przygrzewało bezwstydnie i mocno a temperatura rosła jakie pretensje członków pewnej partii politycznej do jej szefa po przegranych wyborach. Przyroda po prostu zwariowała. Pierwsze dni marca wcale nie były gorsze. Po 15 stopni na plusie! Ludzie, kto to widział! „W marcu jak w garncu” mówi kolejne przysłowie, czyli powinna być totalna mieszanina wszystkich pór roku. Ale bez przesady. A tu najpierw upały a potem znowu atak zimna. I weź tu się człowieku ubierz odpowiednio. Ale skąd tyle miejsca na rozważania pogodowe, które bardziej przystoją Anglikom lub nudzącym się pacjentom w poczekalniach u lekarzy. Otóż te dziwne zjawiska atmosferyczne mają gigantyczny wpływ na ludzkie zachowania. A zwłaszcza na te nietypowe, które do tej pory nie miały miejsca. Do czego zmierzam? Otóż kilka dni temu pojawiła się pewna informacja prosto z Krakowa. Otóż tam, w środku dnia, w centrum miasta, na oczach wielu przechodniów kompletnie naga kobieta pozowała do zdjęć na tle …paczkomatu. Dość konserwatywni krakowianie (przynajmniej takie opinie krążą o mieszkańcach Grodu Kraka) chyba mieli bardzo zdumione miny, kiedy ujrzeli takie obrazki. Dziwne, że nie doszło do zamieszek. Te wybuchłyby pewnie gdyba goła niewiasta pozowała np. na Kopcu Kościuszki albo na Wawelu lub w Sukiennicach. A tak jakiś paczkomat, w sumie nic wielkiego. Ale jednak może on mieć niebagatelne znaczenie. Bo może pozująca to pracownica firmy kurierskiej, która po prostu przygotowywała zdjęcia do nowego folderu reklamującego usługi jej przedsiębiorstwa? Każdy sposób dobry, aby zwrócić uwagę klientów. A jeżeli to była prowokacja jakichś awangardowych artystów? Kraków słynnie przecież z takich osobników. Ale jeżeli nie, to i tak ta odważna oraz bezpruderyjna kobieta ma zapewnioną karierę, choćby chwilową. Bo internet rozgrzała do czerwoności. Ciekawe tylko czy ten paczkomat to był jej pomysł, czy też autora zdjęć. I czy to nie jest czasem początek nowej mody w Polsce – erotycznych zdjęć na tle nietypowych obiektów. I tu już wkraczamy na zachodniopomorskie podwórko. Bo prekursorami takich fotek mogli być organizatorzy pewnej gorącej sesji fotograficznej do której doszło w marcu ubiegłego roku w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Barlinku. Wtedy półnaga kobieta pozowała na tle wozów strażackich, łodzi ratunkowej, na rowerze oraz przymierzając maskę tlenową. I ktoś pewnie rzeknie: „ale mi sensacja, goła baba na tle paczkomatu, w remizie czy gdzieś tam jeszcze. To wszystko już było, Ameryki nie odkryto!”. Zgoda. Ale mimo wszystko to może być nowy ciekawy trend w polskiej rzeczywistości. Bo zastanówmy się - przecież np. ludzie szybciej zwróciliby uwagę na problemy polskich rolników, gdyby oni zamiast blokować szosy traktorami na jeden z tych ciągników posadziliby nagą dziewczynę. Wiem, zdaję sobie sprawę, że dla niektórych brzmi to bluźnierczo, albo wręcz pachnie naigrywaniem się z walki wielu ludzi o swoje interesy, byt, miejsca pracy. Zapewniam, jestem jak najdalszy od tego. Nie to miałem na celu. Chodzi po prostu o wzmocnienie siły przekazu pewnego komunikatu i zwrócenie uwagi większej części społeczeństwa na jakiś istotną sprawę lub zjawisko. Dlaczego więc nie golizna? Oczywiście podana w atrakcyjnej formie, estetycznej, nie epatująca wulgarnością lub szczegółowością. I też w ograniczonej formie. Bo jak mawiał słynny uwodziciel Giacomo Casanova: „większe wrażenie robi jedna naga kobieta niż sto”. Dlaczego więc nagość nie może być wykorzystana w dobrej sprawie? W tym przypadku jednak cel powinien uświęcać środki. A swoją drogą tę kobietę z Krakowa trzeba też podziwiać za odwagę i determinację. Jeszcze wcale nie jest tak ciepło. Mogła biedaczka się przeziębić, złapać katar, czy inne paskudztwo. Miejmy nadzieję, że jej się to opłaciło, a paczkomat, na tle którego pozowała stanie się najsławniejszym obiektem tego typu w Polsce.




